Madzia od różańca

Nie Magda czy Magdalena, ale właśnie Madzia. Prowadzi modlitwę, której słucha ponad 120 tysięcy wiernych. Ikona Radia Maryja. Słuchacze nazywają ją świętą dziewczynką Madzia Buczek w każdą sobotę występuje jednocześnie w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Jej modlitwy słuchają tysiące wiernych. Dzieci z kółek różańcowych można zauważyć na nabożeństwach w kościołach całej Polski

Do niedawna Madzię Buczek znali tylko słuchacze Radia Maryja, widzowie Telewizji Trwam i ci, którzy przypadkiem natknęli się na jej program. Tak jak Kazimiera Szczuka, krytyk literatury, feministka.
O swoich wrażeniach po programie Szczuka opowiedziała u Kuby Wojewódzkiego na Polsacie. Od ponad dwóch tygodni fragment show Wojewódzkiego, w którym Szczuka parodiuje głos Madzi, krąży po Internecie.
Kazimiera Szczuka przeprosiła Madzię, tłumacząc, że nie miała pojęcia o jej poważnej chorobie. Ale i tak wybuchł skandal: katolicy oburzyli się – to gorszące. Niewłaściwe. Niekatolicy: bez przesady, w końcu jest wolność słowa.
Dziś nazwisko Madzi Buczek, dziewczyny przykutej do wózka inwalidzkiego, zna cała Polska. Piszą o niej wszyscy, od brukowców po “Nasz Dziennik”. Pytanie, czy Szczuka skrzywdziła Madzię, stało się tematem felietonów, forów internetowych i programów w telewizji. Wczorajszy “Fakt” napisał: “To nie z Magdą coś jest nie tak. To Szczuka powinna udać się do specjalisty. Jeśli jakiś potrafi wyleczyć taki brak wrażliwości”.
Madzia zaistniała w szerokiej, publicznej świadomości.

Gorąco pozdrawiam wszystkie dzieci
Czym są podwórkowe kółka różańcowe dzieci, w skrócie PKRD? Madzia tłumaczy na swojej stronie w Internecie: “To wielkie dzieło Matki Bożej, które tworzymy, powstało dzięki Dyrektorowi Radia Maryja, Ojcu Tadeuszowi Rydzykowi. W lipcu 1997 roku założyłam wraz z trójką dzieci pierwsze koło na swoim podwórku. Ojcu Dyrektorowi tak spodobał się ten pomysł, że zachęcił, aby dzieci tworzyły takie koła w całej Polsce i poza jej granicami”.
Sobota, godz. 19.30. Radio Maryja i Telewizja Trwam. W obu stacjach naraz zaczyna się program dla dzieci. Na wizji i w eterze ksiądz Benedykt, przystojny brunet. Z nim – trzy pluszowe misie. Kolorowe studio. Ksiądz wita maluchy: -Niech będzie pozdrowiony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.
Jak co sobotę, ksiądz zapowiada Madzię. Minuta refleksyjnej muzyki. Na wizji pojawia się dziewczynka w okularach, na dziecięcym wózku. Przed nią niewielki pulpit – książka, krzyżyk i świeczka. Pod pulpitem stópki w czarnych lakierkach.
Madzia uśmiecha się, patrzy w kamerę: – Niech będzie pozdrowiony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. Gorąco i serdecznie pozdrawiam wszystkie dzieci oraz wszystkich słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam. Szybko mija czas, mijają kolejne dni Wielkiego Postu. Nie marnujmy ich.
Głos Madzi jest przejmujący, dziwny – to skutek niedorozwoju narządów mowy. Brzmi jednocześnie dziecinnie i dojrzale, jest sztuczny, ale natchniony. Twarz Madzi przestaje być buzią dziewczynki. Staje się twarzą młodej kobiety zamkniętej w dotkniętym chorobą ciele.
Modlitwa trwa. Madzia namawia: jednoczcie się z cierpiącymi. Z powagą prosi o modlitwę w intencji całego świata, ojczyzny, grzeszników. Mówi: – Módlmy się o radość i pokój, i ratowanie duszy.

Nie zmarnować cierpienia
Łaziska Górne, 18 kilometrów od Katowic. 20 tysięcy mieszkańców, huta, kopalnia, zakład tworzyw sztucznych i trzy kościoły. Rodzina Madzi mieszka na obrzeżach miasta, niedaleko kościoła Niepokalanego Serca NMP.
Adres Madzi nie jest tajemnicą, można go znaleźć na stronie internetowej podwórkowych kółek różańcowych, pod adresem www. pkrd.org.pl.
Ale sama Madzia nie spotyka się z dziennikarzami. Jej mama, Pelagia Buczek, obiecała sobie, że do końca życia nie będzie rozmawiać z prasą. Ani ona, ani nikt z rodziny. Pelagia Buczek: – Wiele razy zawiodłyśmy się na rzetelności dziennikarzy, którzy szukali sensacji.
Madzia choruje od urodzenia na wrodzoną łamliwość kości. Po urodzeniu lekarze dawali jej pięć dni życia – przeżyła. Wewnętrzne organy Madzi rozwijają się normalnie – ale kości nie. Dlatego jest taka nieduża. Jej kości mogą się połamać przy byle okazji. 6 marca skończyła 18 lat. Ma mniej niż 100 cm wzrostu, waży 15 kilogramów. Porusza się na wózku inwalidzkim albo nosi ją matka – tak jak w 1995 r. w Skoczowie, kiedy niosła Madzię pod ołtarz, do papieża.
– Ona poświęciła się Madzi. Kiedyś prowadziła kilka firm, teraz zajmuje się tylko dziewczyną – mówi Mirosław Duży, burmistrz Łazisk Górnych.
Pelagia Buczek nie chce ze mną porozmawiać, ale chętnie pomoże sprawdzić, które informacje o Madzi z gazet i sieci są prawdziwe, a które nie.
“Madzia bardzo cierpi, nie potrafi siedzieć o własnych siłach, tylko opiera się na rękach, na wózku inwalidzkim, ma bardzo chore serce, bardzo boli ją kręgosłup i trudno jej utrzymać głowę na brodzie, więc na noc zakładam jej opatrunki, żeby leczyć brodę, ponieważ robią się rany” – pisze “Nasz Dziennik”.
– Prawda – mówi pani Pelagia. “Madzia Buczek od dwóch lat nie zakłada podwórkowych kółek różańcowych dzieci. Adres e-mailowy na jej stronach internetowych nie działa. Podobno nie ma już sił, aby pracować”. To forum Onet. pl.
– Nieprawda – mówi Pelagia Buczek. – Madzia ma dużo siły, strona jest w przebudowie, a zgłoszenia do kółek różańcowych dostaje cały czas pocztą.

Róże i podwórka
W samych Łaziskach podwórkowych kółek różańcowych dzieci – które wymyśliła dziewięcioletnia Madzia – jest niewiele. Są za to róże różańcowe. – W naszej parafii działa 46 róż. Teraz modlimy się za hutników, którzy mogą stracić pracę, albo o powołania – opowiada Janusz Lasok, dziekan parafii Matki Bożej Królowej Różańca Świętego w Łaziskach Górnych. – Róże to tradycja. Moja babcia należała do róży. Tak, mieliśmy w parafii podwórkowe kółko, ale pani, która prowadzi różę, wzięła do siebie tamte dzieci – tłumaczy dziekan.
Ile osób w Polsce regularnie odmawia różaniec? Ciężko powiedzieć. Dane o członkach róż różańcowych proboszczowie wysyłają na Jasną Górę, informacje dotyczące podwórkowych kółek różańcowych dzieci dostaje Radio Maryja.
Czym różnią się kółka Madzi od róż różańcowych? – No – waha się ksiądz dziekan. – Tamte są typowo dla dzieci. Kiedy dziewczynka bawi się lalką, bo chce być dobrą matką, a chłopiec samochodem, bo chce być strażakiem, to mogą odmówić dziesiątkę różańca z Madzią. Przy radiu.
– Czy róże mają coś wspólnego z Radiem Maryja?
Ksiądz Lasok: – To wielowiekowa tradycja. Powstała, zanim wymyślono radio.
Madzia codziennie dostaje stertę listów. Jej podwórkowe kółka istnieją już w 30 krajach świata, modli się w nich 130 tysięcy dzieci.
Mirosław Duży, burmistrz Łazisk Górnych, jest dumny: – Jako jedyna z Łazisk znana jest naprawdę w całym kraju. Mamy słynne w województwie małżeństwo działaczy sportowych i pana Henryka Pukacza, autora jedynego podręcznika do skata. Ale znanych osób nam brakuje.
Burmistrz jest przekonany, że Madzia to święta dziewczynka. – Bo choć skrzywdził ją los, nie załamuje się, nie wygraża Bogu, robi swoje. Jest bardzo religijna. Mam niepełnosprawną córkę. To nie jest łatwe życie.

Sprawy formalne
Madzia umieściła w Internecie list do dzieci zakładających kółka: “(…) Nigdy nie wstydźcie się ani nie bójcie, że dzieci lub młodzież Was wyśmieją. Pamiętajcie, że przez Różaniec możemy wszystko przezwyciężyć. Przez naszą wytrwałą, gorliwą modlitwę różańcową możemy sprawić, że Niepokalane Serce Maryi zatriumfuje i na świecie zapanuje pokój, radość i miłość!”.
Kto chce założyć podwórkowe kółko różańcowe, musi jedynie przesłać dane wszystkich zainteresowanych wspólną modlitwą na adres Madzi. Dostaje wtedy błękitno-żółtą legitymację z wizerunkiem Matki Boskiej. Na wysyłanie legitymacji idzie część renty Madzi i pensji Oli, jej siostry.
Madzia uspokaja na swoich stronach: dane osobowe są potrzebne do prowadzenia dokumentacji i nie są nikomu przekazywane – z wyjątkiem Radia Maryja i Ojca Świętego.
Daje instrukcje, jak powinny działać kółka: “(…) Na wspólnych spotkaniach powinno się odmówić przynajmniej dziesiątek Różańca świętego, można też przeczytać fragment Pisma Świętego. Urozmaiceniem może być śpiew, zabawa, rozmowa albo konkurs”.
Za co dzieci powinny się modlić? Madzia zaleca ofiarowanie modlitwy różańcowej w intencji Radia Maryja i jego założyciela, pokoju na świecie, rozwoju PKRD.
W Internecie informacje o kółkach przetłumaczono na 10 języków, w tym na hebrajski i japoński. Ze strony można ściągnąć modlitwę różańcową w 10 językach, nagraną specjalnie dla Madzi przez dzieci ze świata.

Dziękujemy ci, Madziu
Kasia Poniedziałek z Wonnej koło Zamościa trzy lata temu założyła PKRD w imieniu swojej dwuletniej córki Alicji. Należą do niego: Alicja i jej czterech starszych braci, pani Kasia i jej mąż, małżeństwo sąsiadów Trzcińskich i trójka ich dzieci oraz wszystkie babcie i dziadkowie. – Madzia jest małą świętą posłanniczką Najświętszej Maryi. Gdyby nie ona, jestem pewna, że moje dzieci wcale nie chciałyby odmawiać modlitwy różańcowej. Robią to tylko i wyłącznie dla niej – mówi Kasia Poniedziałek.
Anna Dąbrowska z Poznania, organizatorka kilku PKRD: – Pani nawet nie wie, ilu ludziom Madzia Buczek odmieniła życie! Pewne małżeństwo chciało się rozstać. W kłótniach i nienawiści zapomnieli o Bogu, o miłości. Mieli dwoje dzieci w PKRD. One kiedyś poprosiły, żeby rodzice codziennie modlili się z nimi. Prosiły o jedną dziesiątkę różańca dziennie, a w sobotę o modlitwę z Madzią. Rodzice się zgodzili. I w ten sposób przypomnieli sobie o Bogu, nie rozstali się.
Dzieci z PKRD w Łasochach napisały do Madzi: “Do PKRD należymy już półtora roku. Nasze kółko rozwija się wszerz i w głąb. Wszerz, bo należy do niego coraz więcej dzieci. I pogłębia się, bo coraz bardziej rozumiemy wartość modlitwy różańcowej i coraz lepiej pojmujemy Twoją intencję. Chcemy jeszcze powiedzieć, jak wygląda u nas działanie PKRD. W porze letniej gromadzimy się codziennie w ogrodzie u jednej z rodzin, gdzie znajduje się kaplica w pięknej altance – z Matką Najświętszą. Tam odmawiamy 3 dziesiątki różańca, a we wtorki i piątki – to jeszcze odmawiamy koronkę do Miłosierdzia Bożego. W porze zimowej gromadzimy się na modlitwie w domach najmłodszych dzieci (po kolei). O naszym istnieniu dowiedziała się cała parafia. Od roku mamy nowego księdza proboszcza, który się cieszy nami, odwiedza nas. Wręczyliśmy mu legitymację honorowego członka PKRD”.
Paweł z Puchaczowa pisze: “Mam na imię Paweł i chciałbym razem ze swoimi siostrami założyć Podwórkowe Kółko Różańcowe Dzieci. Od ponad dwóch lat słuchamy Radia Maryja i codziennie wieczorem wraz ze swoimi rodzicami, klękamy do wspólnego Różańca i modlimy się wspólnie z całą rodziną Radia Maryja. W Święto Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, w godzinę łaski dla całego świata, złożyłem swoje przyrzeczenie, że chcę założyć PKRD i rozszerzyć je w naszej szkole”.
Dlaczego podwórkowe kółka są tak popularne? – Kółka to tylko jedna z wielu form wspólnej modlitwy, w której nie musi uczestniczyć kapłan. W Polsce tradycja takich spotkań jest szczególnie żywa – tłumaczy Krzysztof Koseła, doktor z Instytutu Socjologii UW. – W socjologii istnieje teoria mówiąca, że w stronę religii zwracają się osoby, które mają jakiś deficyt w życiu ziemskim – są biedne, chore, odrzucone, gorzej wykształcone, starsze. Statystycznie to się może sprawdza, ale nie widzę powodu by zgodzić się z tą teorią.

Tak już jest z tą naszą wiarą
4 marca, już po programie, w którym Kazimiera Szczuka sparodiowała Madzię, w Internecie zawrzało. Na forum prawica.net Mirosław Kokoszkiewicz z Częstochowy zaproponował: napiszmy list w obronie Madzi i uczuć religijnych, które naruszyła Kazimiera Szczuka w programie Wojewódzkiego. Z listu: “(…) Z wykorzystaniem tych wszystkich paskudnych narzędzi jak pogarda, lekceważenie i ośmieszanie naruszyła Pani godność ludzką chorej nieuleczalnie, poruszającej się na wózku inwalidzkim Magdaleny Buczek, twórczyni dziecięcych kółek różańcowych. Obraziła Pani również moje (nasze) uczucia religijne (…)”.
Koledzy z forum poprawiają: nie dziecięce kółka, tylko podwórkowe. Zastanawiają się, czy Madzia “umiera powoli” i właściwie na co? W ciągu kilku dni list podpisuje ponad 300 osób, list zostaje wysłany do Telewizji Polsat.
Trzy dni później Jolanta Tomczak publikuje w “Naszym Dzienniku” tekst “Kpiny z cierpienia”. To z jej relacji wiemy, jaka była reakcja Madzi na wieść o wystąpieniu Kazimiery Szczuki: “Program oglądała siostra Madzi, ale bała się powiadomić o tym rodzinę. Madzia dowiedziała się tego od Pana Arka z Radia Maryja, przypadkiem, gdy realizowała swój program. Była spokojna. Powiedziała, że będzie się za Panią Szczukę modlić. Jeżeli Pan Bóg tak dopuścił, to ona to ofiaruje – za media. Ile wyszydzonych osób potrafiłoby się tak zachować?” – pytała retorycznie dziennikarka.
Protesty docierają do Krajowej Rady Etyki Mediów. Anna Pietraszek, dziennikarka TVP i członek Rady nie widziała programu Wojewódzkiego, ale dostała “dużo listów e-mailowych od osób wstrząśniętych programem”. W rozmowie z Radiem Maryja wyjaśnia: – Chodziło nie tylko o to, aby poniżyć dziewczynkę chorą, cierpiącą, ale do tego jeszcze bardzo religijną. W jakiś nadprzyrodzony sposób… Ja ze wzruszeniem mówię. Kiedy myślę o Madzi, myślę o takim świętym dziecku, naznaczonym cierpieniem bez ucieczki, jednocześnie niezwykle uwrażliwionym religijnie.
O Madzi pisze ironicznie także autor blogu Brata Anzelma: “(…) Na koniec przerażę Was przykładem autentycznej nienawiści feministek do Prawdziwych Kobiet: tu (pada adres internetowy) można obejrzeć ziejącą nienawiścią Szczukę (…) przedrzeźniającą Świętą Za Życia Madzię Buczek. Ostrzegam, MATERIAŁ DRASTYCZNY!!! Szczuka reprezentuje tu cywilizację śmierci, a Madzia Buczek Świętość i Dobro Radia Maryja”. Ironia dobrze oddaje sytuację.

Świadomość własnej roli
Kazimiera Szczuka przeprosiła Madzię Buczek: nie miała pojęcia o jej chorobie. Pelagia Buczek w to nie wierzy. – To niemożliwe. Jak mogła o tym nie wiedzieć – mówi.
Po tym, jak wybuchł skandal ze Szczuką, w sieci, anonimowo, również Madzię krytykuje wiele osób. Uważają, że mają do tego prawo, bo Madzia jest osobą publiczną.
Z forum www.prawica.net: Malkontent: “Ludziska. Ja się z Madzi z całą pewnością nie naśmiewam. Ale… mam problemy z tym… tonem?… intonacją głosu?… którym ona mówi. To faktycznie brzmi nienaturalnie. Jest to słodkie, ale takie jak miód sztuczny. Aż się prosi o parodię. I nie jest to wina Madzi, ale jakiegoś niepojętego zwyczaju wśród polskich księży, by mówić zatchnięto nadętym głosem (…) Ona ich po prostu naśladuje”.
Inny użytkownik forum odpowiada: “Z tym sposobem mówienia księży, to też zauważyłem. Zwłaszcza właśnie w Radiu Maryja. Sądzę, iż Jezus Chrystus tak nie mówił”.
Z bloga inkubator.blox.pl: “(…) Ona musiała przejść pranie mózgu. Podwórkowe kółka różańcowe? O losie… Nadaje z ekranu jak karabin tratatatatata w kółko to samo. Nie wyśmiewam jej jako osoby niepełnosprawnej tylko wydarzenie mediów, jakim jest jej program, żeby nie powiedzieć show. Ta kąśliwość bardziej jest skierowana do jej szefa niż do niej, bo myślę, że ona nie jest do końca świadoma swojej roli”.
Kazimiera Szczuka: – Nie wiedziałam, kim jest Madzia Buczek. Przecież musiałabym być szalona gdybym chciała sama na siebie ukręcić taki bicz. Wiadomo, że publicznie nie wolno żartować z osób niepełnosprawnych. Na podstawie rozmowy z Madzią wiem, że jest bardzo inteligentna, interesuje się przedmiotami humanistycznymi i mogłaby iść na uniwersytet. Szanuję cudzą wiarę. Ale uważam, że nie powinna stawać się przedmiotem niczyjej manipulacji. Uważam, że wiara nie stoi w sprzeczności z rozumem. W każdym razie nie powinna.
Rzeczpospolita

Pierwotnie ukazało się w „Rzeczpospolitej”.